Humoris.PL » Dowcipy, kawały, żarty » Dowcipy o policjantach » Strona: 1
Dowcipy o policjantach
Policjanci, złodzieje i radiowozy. Humor na sygnale. Żarty o milicji.
Wystaw ocenę: 

Milicjant do bibliotekarki:
No niech mi pani da parę książek.
Szef mi każe poczytać.
Bibliotekarka: no to panu znajdę cos lżejszego...
Milicjant: eee, niekoniecznie, wozem jestem.
Wystaw ocenę: 

Przychodzi
policjant do domu po służbie i sięga do lodówki a tam sie światło świeci ,idzie do żony i mówi tyle razy ci mówiłem żebyś światło gasiła w lodówce.
Wystaw ocenę: 

Dziecko wraca ze szkoły i
policjant go zaczepia:
- podoba ci się moja czapka?
- no jasne!
- a pałka?
- jest suuuperowa
- a zostaniesz
policjantem?
- ale proszę pana ja się dobrze uczę.
Wystaw ocenę: 

Za dziesięć minut dziesiąta, prawie godzina
policyjna.
Dwoch zomowców idzie ulica. Spotykają przechodnia. Jeden z nich zaczyna
go bić pala i kopać.
Drugi pyta:
- Za co ty go właściwie bijesz?
- Ja go dobrze znam! On daleko mieszka. I tak nie zdąży!
Wystaw ocenę: 

Wystaw ocenę: 

- Dlaczego milicjanci maja guziki na rekawach ?
- Zeby nie wycierali w nie nosow.
- A dlaczego te guziki się tak blyszcza ?
- Bo wycieraja.
Wystaw ocenę: 

Zomowiec nad
rzeka paluje z zapałem żabę. Podchodzi do niego jakiś
starszy facet i pyta:
- Co pan paluje ta biedna żabę? Nic panu nie zrobiła!
A zomowiec na to:
- Nie dość ze w moro, to jeszcze podskakuje! (i jebs żabę).
Wystaw ocenę: 

Pyta
policjant policjanta:
- Ej, gdzie tu jest druga strona ulicy?
- No, tam...
- Coś kręcisz! Jak byłem tam, to mi powiedzieli, że tu!
Wystaw ocenę: 

Jest dwóch
Policjantów ...
Jednemu chce się srać, ale nie ma papieru, więc na to drugi
policjant:
- weź 10 zł i się podetrzyj.
On poszedł się załatwić, wraca... cała ręka brudna od kupy. Ten się pyta:
- co się stało?
- miałem tylko 9,50 xD
Wystaw ocenę: 

Do
policjanta na skrzyzowaniu podchodzi chlopaczek z czapka
policyjna.
- Czy to pana czapka?
Policjant lapie się za glowe i mowi:
- Nie, ja swoja zgubilem.